Skip links

Ostrzyca – czyli jak zdobyć wulkan i nie wypluć płuc

Ostrzyca (501 m n.p.m.) to jeden z najbardziej charakterystycznych szczytów Pogórza Kaczawskiego – samotna, bazaltowa góra przypominająca stożek lodowy. Położona w Krainie Wygasłych Wulkanów. Nie bez powodu mówi się o niej „śląska Fudżijama” – wygląda imponująco!

To krótka, różnorodna trasa z kapitalnym widokiem na Śnieżkę i okolice. Idealna na szybki wypad, nawet jeśli nie masz kondycji maratończyka. Testowane na ludziach – w tym przypadku: Wójciki (ja i Bartek) i moja mama, która:

– ma 60 lat, nie trenuje,
– nie planowała się wspinać, to była spontaniczna decyzja,
– a mimo to weszła i… już następnego dnia zapytała: „to gdzie jedziemy teraz?”

Tak więc dzień później wylądowaliśmy na Okolu, ale o tym w kolejnym wpisie.

Startujemy spod boiska

Auto najlepiej zostawić na parkingu przy boisku w Proboszczowie – jest tam toaleta, a w weekendy food truck (więc można zarówno iść, jak i wrócić z pełnym brzuchem).
Na trasie czekają jeszcze dwa leśne parkingi, z czego drugi to już pełna kultura: wiata, miejsce na ognisko i kolejne toalety. Jak na wulkan – luksus.

Trasa – niby krótka, ale z charakterem

Całość to ok. 4,5 km w dwie strony. Początek – spacer między polami, szeroka droga, delikatnie pod górę. Owady robią swoje, ale da się iść bez walki wręcz.

Po drugim parkingu robi się wężej, bardziej zielono i bardziej stromo. Mama zaczęła tu trochę dyszeć, ale z godnością. Mijamy ludzi z dziećmi i psami – czyli pełna integracja.

I w końcu – zaczęły się schody. Dosłownie. Kamienne, solidne, wyprowadzą Cię na szczyt bez zbędnych negocjacji. Nie są może dla każdego „lekką przebieżką”, ale: da się. Mama dała radę. Ty też dasz.

Na górze miejsca niewiele, ale widoki są warte każdego kroku. Śnieżka jak na dłoni, Śnieżne Kotły w tle. Robimy zdjęcia, pijemy wodę, łapiemy oddech i wracamy tą samą drogą.
Całość – 1,5 godziny, z przerwami i śmiechami.

Ciekawostki o Ostrzycy:

– To pozostałość po wygasłym wulkanie, a konkretnie komin bazaltowy sprzed kilku milionów lat.
– Chroniona jako rezerwat przyrody – bazaltowe skały, nietypowa roślinność, motyle i cisza.
– Przez swój stożkowaty kształt służyła niegdyś jako punkt orientacyjny dla podróżnych.
– Gdy patrzysz na kamienne schody – to właśnie tam najlepiej widać strukturę lawy, która niegdyś tu płynęła (w tempie raczej ślimaczym niż spektakularnym).

A co z psem?

Można! Szlak jest przyjazny, bez trudnych technicznie odcinków. Las daje cień, ale w ciepłe dni nie zapomnij o wodzie dla psa.

A co obok?

Masz więcej czasu? Sprawdź:
– Wilczą Górę – też bazalt, też pięknie!
Byliśmy tam w drodze powrotnej i polecamy z czystym sumieniem – robi wrażenie.

Podsumowując

Ostrzyca to idealny start górskiej przygody – nawet jeśli masz 60 lat i Twoje „przygotowanie” ogranicza się do spacerowania.
I choć mięśnie dały o sobie znać, to duch był chętny, a chęć na kolejne wyprawy – natychmiastowa.
Tak działa dobrze dobrana trasa.

📍 To jedna z 17 propozycji z ebooka „Korona Ci z nieba nie spadnie” – znajdziesz tam także plan treningowy, porady o żywieniu i nawodnieniu. Wszystko po to, żeby Twoje wyprawy były lekkie, przyjemne i regularne.
Zajrzyj i daj się porwać: