
Skalny Stół i Śnieżka
Finał Korony w chmurach Początek listopada. Zaduszki. Pogoda… delikatnie mówiąc: mało zachęcająca. Prognozy straszyły deszczem, wiatrem i śniegiem. Nikt nie chciał z nami jechać. Ostatecznie zdecydowali się tylko Asia i Sinan – chyba bardziej z wiary w moje „zamawianie pogody” niż w same prognozy. Droga była prawie pusta. Zaparkowaliśmy pod skałami i ruszyliśmy w stronę










