


Jak chodzić o kulach po endoprotezie biodra?

Regeneracja – czego Twoje ciało nie powie Ci wprost
Śpisz, jesz, odpoczywasz. A mimo to nadal czujesz zmęczenie?
Może ciało po prostu nie dostało tego czego potrzebuje. A nikt Ci nie powiedział, że regeneracja organizmu ma swoje wskaźniki – i że można się nauczyć je czytać.

Byłeś już u ortopedy, fizjoterapeuty, robiłeś masaże. Ból wraca?

Masaż u Bartka

„Bolą mnie piszczele. Chyba bieganie nie jest dla mnie.”
To zdanie słyszę regularnie. Od osób, które zaczęły biegać z postanowieniem noworocznym, od tych, które wróciły po długiej przerwie, i od takich, które po prostu pewnego dnia postanowiły: czas zacząć. Kilka tygodni później pojawia się ból wzdłuż goleni i — zamiast szukać przyczyny — rezygnują. Albo nie rezygnują, tylko próbują rozluźnić.

Jak codzienne stresory wpływają na zdrowie kobiet
Dowiedz się, dlaczego możesz być ciągle zmęczona mimo dbania o siebie. Poznaj 6 ukrytych stresorów wpływających na sen, tętno spoczynkowe, regenerację i układ nerwowy kobiet.

Skalny Stół i Śnieżka
Finał Korony w chmurach Początek listopada. Zaduszki. Pogoda… delikatnie mówiąc: mało zachęcająca. Prognozy straszyły deszczem, wiatrem i śniegiem. Nikt nie chciał z nami jechać. Ostatecznie zdecydowali się tylko Asia i Sinan – chyba bardziej z wiary w moje „zamawianie pogody” niż w same prognozy. Droga była prawie pusta. Zaparkowaliśmy pod skałami i ruszyliśmy w stronę Skalnego

Rudawiec i Kowadło
Dwa szczyty, jedna długa przygoda Jesień zbliża się wielkimi krokami, dni robią się coraz krótsze, więc postanowiliśmy przyspieszyć projekt zdobywania Korony Gór Dolnego Śląska. Tym razem — Rudawiec i Kowadło. Trasa długa, daleko od domu, więc zabraliśmy ze sobą pełen zestaw wsparcia: Michała, Edytę i Piotrka. Wesołą ekipą ruszyliśmy

Wielka Sowa
Szybkie tempo, plaster-cud i frytki życia Na Wielką Sowę ruszyliśmy ponownie tylko we dwójkę. Wyjechaliśmy późno, bo dopiero koło 12:00, a na parkingu zameldowaliśmy się około 14:00. Tym razem wybraliśmy duży, płatny parking – mało romantycznie, ale za to bez stresu, że ktoś „przypilnuje” nam auta. Tempo od startu, bo… zaczęło się w dół

