Skip links

Autor: Kinetika

Śnieżnik

Śnieżnik

Randka w górach, o której nie zapomnę Dzień po wyprawie na Skalnik ruszyliśmy z Bartkiem na… randkę w góry. Celem był Śnieżnik. Zależało nam, żeby zrobić go zanim spadnie śnieg, więc padło na początek września – idealny moment, kiedy góry zaczynają pachnieć jesienią, ale jeszcze nie zmuszają do raków i czekanów. Pojechaliśmy tylko we dwoje. I dobrze, bo jak się

Skalnik

Skalnik

Krótko ale z charakterem Trasa na Skalnik początkowo nie wyglądała na wymagającą ani długą, dlatego udało się namówić babcię Ewę i Michała, żeby dołączyli do wyprawy. Droga dojazdowa była daleka od ideału – ewidentnie wymaga remontu, a mały parking pod szlakiem mógł podnieść adrenalinę niedoświadczonym kierowcom. Wrzesień przywitał nas lekkim deszczem, ale jak zwykle mieliśmy zamówione okienko

Stóg Izerski i Smrek

Stóg Izerski i Smrek

Klasyk Gór Izerskich Tym razem w góry ruszyliśmy większą ekipą. Z nami byli Michał i Darek, a drugim autem przyjechała Asia, Savannah i jej kolega Bartek. Zaparkowaliśmy przy pensjonacie Czeszka i Słowaczka. Co ważne – tuż przed wjazdem ze Świeradowa jest znak zakazu i informacja o drodze leśnej, ale z dopiskiem, że nie dotyczy on klientów kompleksu.

Wysoka Kopa i Wysoki Kamień

Wysoka Kopa i Wysoki Kamień

Izerki z podwójnym celem Na tę trasę ruszyliśmy w trójkę – Bartek, Tomek i ja. Plan był prosty: zdobyć dwa szczyty jednego dnia – Wysoką Kopę i Wysoki Kamień. Na papierze wyglądało to na lekką, widokową wycieczkę. I w zasadzie tak właśnie było – ale oczywiście nie obyło się bez kilku niespodzianek. Start: parking i pierwsze

Chełmiec – góra, która potrafi zaskoczyć

Chełmiec – góra, która potrafi zaskoczyć

Chełmiec to jeden z tych szczytów, które na mapie wyglądają niepozornie, a w rzeczywistości potrafią dać solidną lekcję pokory. Bartek i Darek ruszyli na tę trasę pełni energii i… szybko przekonali się, że czasem to zejście, a nie wejście jest największym wyzwaniem. Trasa na Chełmiec Start z dużego, bezpłatnego parkingu (uwaga – brak toalet).

Kłodzka Góra i Szeroka Góra

Kłodzka Góra i Szeroka Góra

Dwa szczyty na jednej trasie Jest sierpień i nadal jesteśmy na urlopie i śpimy u Ewy w Wambierzycach 🙂 Tym razem na trasę ruszamy we trójkę – Piotrek postanowił zostać w bazie i regenerować siły. Samochód zostawiamy na Przełęczy Łaszczowej i łapiemy niebieski szlak. Według mapy to 8 km, czyli dokładnie tyle co na Jagodną. Różnica? Przewyższenie – dwa

Konsultacja PRO

Konsultacja PRO

Kiedy chcesz wiedzieć, dlaczego ciało działa tak, jak działa Każdy ruch ma swoją historię. Za każdym napięciem, bólem czy ograniczeniem stoi wzorzec, który ciało wypracowało, by sobie poradzić. Nie chodzi o to, by go zlikwidować — tylko zrozumieć, gdzie ciało zgubiło równowagę. Konsultacja PRO to
Orlica

Orlica

Krótko ale widokowo Po zdobyciu Jagodnej wciąż mieliśmy apetyt na podejścia. Orlica wydawała się idealnym wyborem – trasa o połowę krótsza, ale z prawie takim samym przewyższeniem. Zaparkowaliśmy na małym parkingu przy drodze i ruszyliśmy w drogę. Ścieżka od początku była węższa i pełna korzeni, ale niezbyt wymagająca. Miejscami zamieniała się w szeroką, ubita drogę. Przed samym szczytem

Jagodna

Jagodna

Spacer po widoki Startujemy spod schroniska PTTK Jagodna. Miejsc parkingowych jest niewiele, ale jeśli zabraknie, obok znajdziecie większy, płatny parking. Tego dnia mamy w planie dwa szczyty: Jagodną i Orlicę. Na pierwszy ogień idzie Jagodna, bo trasa jest dłuższa. Ruszamy w znanym już składzie: ja, Michał (13 lat), Piotrek i Bartek. Droga zaczyna się szeroko,

Szczeliniec Wielki

Szczeliniec Wielki

Schody do nieba i skalne cuda Tym razem ruszyliśmy w Góry Stołowe, a dokładniej na Szczeliniec Wielki. Start z Karłowa, a więc klasycznie – parking pod samym Szczelińcem (płatny, ale są toalety – luksus w górach!). Koniecznie wgrajcie sobie wcześniej mapę, bo na miejscu słabo z internetem.Już na wejściu witają nas rzędy straganów i knajpek, więc można odnieść wrażenie, że wchodzimy na górę w trybie