Skip links

Szczeliniec Wielki

Schody do nieba i skalne cuda

Tym razem ruszyliśmy w Góry Stołowe, a dokładniej na Szczeliniec Wielki. Start z Karłowa, a więc klasycznie – parking pod samym Szczelińcem (płatny, ale są toalety – luksus w górach!). Koniecznie wgrajcie sobie wcześniej mapę, bo na miejscu słabo z internetem.
Już na wejściu witają nas rzędy straganów i knajpek, więc można odnieść wrażenie, że wchodzimy na górę w trybie “targowym” – tylko zamiast siatki na ziemniaki mamy plecak i bidon.

Nasza ekipa: ja, Bartek, Michał (13 lat, pędziwiatr) i Piotrek (ambitny, więc od razu stwierdził, że idzie szlakiem niebieskim, bo “będzie ciekawiej”). My ruszamy żółtym, czyli… schodami. I to takimi, które na początku wyglądają niewinnie, ale szybko przypominają, że wczorajsze cardio to była tylko rozgrzewka przed dzisiejszym.

Po drodze mijamy rodziny z dziećmi – większość w trybie “jeszcze daleko?”, a w oczach rodziców widać lekkie zwątpienie w sens wycieczki. Trasa nie jest długa, ale schody potrafią odebrać chęć do rozmów.

Na szczycie – nagroda: schronisko, punkt widokowy i wejście na trasę turystyczną.

Trasa jest płatna i warto wcześniej kupić sobie bilety przez internet, żeby nie stać w kolejce. Tu uwaga dla właścicieli czworonogów – obowiązuje zakaz wejścia z psem. Sama trasa turystyczna to prawdziwa perełka – wąskie przejścia, formacje skalne, widoki, które wynagradzają każdy krok.

Na dół schodzimy czerwonym szlakiem – mniej ludzi, więcej spokoju, a kolana dziękują, że to już koniec.

📌 Ciekawostka: Szczeliniec Wielki to najwyższy szczyt Gór Stołowych (919 m n.p.m.) i miejsce, w którym “Małpolud” patrzy na turystów od setek lat – skała przypominająca głowę małpy to jedna z najsłynniejszych formacji w okolicy.

Co w okolicy?

Skoro już jesteśmy w Karłowie, warto wiedzieć, że w promieniu kilku kilometrów jest sporo atrakcji. Blisko mamy Błędne Skały – plątaninę wąskich korytarzy i skalnych labiryntów (wstęp biletowany), które potrafią zaskoczyć nawet tych, którzy “widzieli już wszystko”.
Mamy też Skalną Czaszkę – charakterystyczną formację skalną, która naprawdę robi wrażenie.Niedaleko znajduje się też Fort Karola – pozostałości po fortyfikacjach, które mogą zainteresować miłośników historii.Dla fanów przyrody i mniej znanych szlaków polecamy Narożnik i Skały Puchacza – malownicze skalne formacje, które zachwycają swoim kształtem i atmosferą.

Podsumowując

Szczeliniec Wielki to krótka, ale konkretna trasa. Idealna na pół dnia, pod warunkiem, że nie przeszkadza Ci tłum turystów i kilka setek schodów pod rząd. Widoki, formacje skalne i klimat gór stołowych wynagradzają każdy krok – nawet jeśli łydki przypomną o sobie jeszcze jutro.

Masz ochotę na własną dawkę adrenaliny i widoków jak z pocztówki? Tę i 16 innych tras znajdziesz w ebooku „Korona Ci z nieba nie spadnie”. Po powrocie napisz, czy nogi też Ci podziękowały.