Górska wyrypa z widokami, które trzeba sobie wyszarpać
Tym razem w drogę ruszamy we trójkę: ja, Bartek i Piotrek. Startujemy z Głogowa, a celem jest Szrenica, Łabski Szczyt i – przy okazji – Śnieżne Kotły. Trasa ma około 20 km, więc od razu ustalamy, że bierzemy tylko tych, którzy lubią się trochę zmęczyć. To nie jest spacerek na Ślężę, tu trzeba trochę kondycji i sporo cierpliwości.
Parking i pierwsze kroki
Dojeżdżamy do Szklarskiej Poręby i tu pierwsze wyzwanie – znaleźć parking. Bezpłatny graniczy z cudem, więc stawiamy auto na płatnym i idziemy do wejścia na szlak. Tu od razu witają nas toytoye i budka z biletami do Karkonoskiego Parku Narodowego. Formalności załatwione, więc zaczynamy.
A zaczyna się… od razu z kopyta. Szlak prowadzi ostro pod górę, ale jest szeroki i równy, wyłożony kostką. Tętno skacze, pot leje się z czoła, a my żartujemy przez łzy. Po każdym zakręcie mamy nadzieję, że wreszcie będzie lżej, ale mijamy już dziesiąty i… nie jest. Pociesza nas tylko to, że przynajmniej nie potykamy się o kamienie.
Szrenica – nagroda za trudy
Gdy wreszcie docieramy na Halę Szrenicką, czujemy ulgę. W schronisku kupujemy słodkie i gazowane napoje – bo jak człowiek wypruł z siebie pół życia, to mu się należy. Na górze wieje, więc przydaje się kurtka (my mamy sierpień, ale i tak chłód daje o sobie znać).
Okazuje się, że Hala Szrenicka to jeszcze nie koniec – trzeba podejść wyżej. No cóż, „korona nam z nieba nie spadnie” 🙂 Zdjęcia zrobione, możemy odhaczyć pierwszy punkt.
W stronę Łabskiego Szczytu
Kierujemy się dalej. Pogoda zaczyna się psuć, nadciągają chmury, które skutecznie zabierają nam panoramę. Na sam Łabski Szczyt nie można wejść – dla ochrony przyrody – więc robimy zdjęcie ze szlaku. Na szczęście chmury rozstępują się na chwilę i mamy to!
Tu już moglibyśmy zawrócić, ale skoro nogi jeszcze działają, a na horyzoncie czekają Śnieżne Kotły, to żal nie iść.
Śnieżne Kotły – nagroda za upór
Droga mija w towarzystwie gęstych chmur. Trochę się obawiamy, że z tych „zapierających dech w piersiach widoków” nic nie będzie. Ale kiedy docieramy na miejsce, wiatr robi nam niespodziankę – rozwiewa mgłę i ukazuje się widok, którego naprawdę nie da się opisać słowami. Robimy całą serię zdjęć i nikt nie marudzi, że trzeba było się tu wspinać.
*Warto wiedzieć, że dojście do Śnieżnych Kotłów nie sprawia większych problemów – nawet jeśli idziesz z dziećmi. To świetny punkt, by zrobić przerwę, nacieszyć się widokami i w razie potrzeby zawrócić. Dalej szlak staje się bardziej wymagający i miejscami bywa niebezpieczny, więc to już propozycja dla osób z lepszą kondycją i doświadczeniem w górach.
Niespodzianka na trasie powrotnej
Wydawałoby się, że teraz już z górki. I rzeczywiście – szlak kamienisty, ale prowadzi w dół, więc idzie się przyjemnie. Piotrek zachwyca się widokami i robi zdjęcia z każdego głazu. My też jesteśmy szczęśliwi, że można trochę odsapnąć.
I wtedy przychodzi zimny prysznic. Zaraz za Śnieżnymi Stawkami szlak odbija ostro pod górę. Kamienie, nierówności, tempo spada, morale jeszcze szybciej. Nikt już nie żartuje. Każdy w głowie pyta tylko: „daleko jeszcze?”. A daleko. Nic dziwnego, że zimą ten odcinek jest zamknięty.
Rozdzielamy się – Piotrek kica przodem, a ja z Bartkiem brniemy powoli. Docieramy do skrzyżowania szlaków i tu kolejne wyzwanie – mój telefon na wyczerpaniu, a power bank został w domu. Bo przecież „na co mi to, tylko 20 km…” – tak, genialna decyzja.
Schronisko i zejście
W schronisku Pod Łabskim Szczytem spotykamy Piotrka, który postanowił na nas zaczekać. Schodzimy w dół. Ten odcinek jest długi, stromy i zwyczajnie nudny. Kamienie, potok, trochę monotonia. Cieszymy się, że nie zaczynaliśmy od tej strony, bo mogłoby nas to skutecznie zniechęcić.
Słowo o Szrenicy i Łabskim Szczycie
-
Szrenica (1362 m n.p.m.) – jeden z najbardziej rozpoznawalnych szczytów Karkonoszy, z charakterystycznymi skalnymi formacjami i schroniskiem, do którego można dojść nawet kolejką krzesełkową z Szklarskiej Poręby. Widoki stamtąd potrafią zatrzymać na dłużej.
-
Łabski Szczyt (1471 m n.p.m.) – oficjalnie wejście na sam wierzchołek jest zabronione ze względu na ochronę przyrody, ale szlak poprowadzony obok daje świetną perspektywę. To właśnie stąd swoje źródło ma jedna z najdłuższych europejskich rzek – Łaba.
Czy można z psem?
Tak, ale z zastrzeżeniem – szlaki są kamieniste i miejscami wymagające. Dla psów przyzwyczajonych do gór to świetna przygoda, ale warto mieć dla nich wodę i smycz z amortyzatorem. Trasa przez Śnieżne Kotły jest długa, więc lepiej ocenić kondycję swojego pupila, zanim wybierzecie się całością pętli.
A co w okolicy?
Jeśli masz jeszcze siłę (albo planujesz dłuższy pobyt w Karkonoszach):
-
Wodospad Kamieńczyka – najwyższy wodospad w polskich Karkonoszach, robi wrażenie o każdej porze roku.
-
Wodospad Szklarki – nieco mniejszy, ale równie urokliwy i łatwo dostępny.
-
Szklarska Poręba – baza wypadowa w góry, ale też miejsce, gdzie można odpocząć przy kawie, kupić oscypka albo podreptać szlakiem lokalnych atrakcji.
Podsumowując
Ta trasa to mieszanka górskiej przygody, zmiennej pogody i nagradzających widoków. Szrenica, Łabski Szczyt i Śnieżne Kotły pokazują Karkonosze w pełnej krasie – raz surowe i wymagające, a raz łaskawe i zachwycające panoramą. Dla osób szukających dłuższego wyzwania niż krótki spacer, ale też niekoniecznie ekstremalnej wyprawy – będzie to idealny wybór. Testowane na rodzinie i znajomych – zmęczenie przyjdzie, ale satysfakcja zostaje na długo.
Chcesz więcej takich tras?
Ta i wiele innych znajdziesz w naszym ebooku o Koronie Gór Dolnego Śląska. To 17 gotowych propozycji, które prowadzą aż na 23 szczyty – z opisami, zdjęciami i praktycznymi wskazówkami. Do tego rozdział o przygotowaniu fizycznym, gotowe plany treningowe, podpowiedzi jak się odżywiać i co spakować do plecaka.
Kupując ebooka, dołączasz też do naszej zamkniętej grupy na Telegramie, gdzie wymieniamy się motywacją, pomysłami i relacjami z tras. Dzięki temu Twoje górskie wyprawy staną się jeszcze łatwiejsze do zaplanowania i przyjemniejsze w realizacji.
👉 Jeśli marzy Ci się zdobywanie kolejnych szczytów krok po kroku – ten przewodnik jest właśnie dla Ciebie.

